Zawsze dbałam o to, by mój dom był miejscem bezpiecznym. W końcu gdzie mam się czuć dobrze jak nie we własnym domu? Dlatego też kupowałam różne zabezpieczenia.

Drzwi metalowe z Lublina zatrzymały włamywacza

drzwi metaloweZaczęłam od tego, że trzeba było zabezpieczyć wejście. Mieszkam na trzecim piętrze w bloku w Chełmie, więc raczej przez okno żadne złodziej się do mnie nie dostanie. Jednak drzwi drewniane to już co innego. Dlatego też zdecydowałam się, ze kupię drzwi metalowe lublin antywłamaniowe na wszelki wypadek. Wyglądały one tak jak zwykłe drzwi. Były jednak grubsze, więc trudniejsze do staranowania, a do tego miały specjalny zamek o nietypowym kształcie, który ciężko jest otworzyć. Dorabianie takich kluczy kosztowało mnie kilkadziesiąt złotych, ale miałam przynajmniej poczucie, ze w moim domu mieszka się bezpiecznie. Dodatkowo drzwi były tak zamontowane, ze moje panele podłogowe były bezpieczne i nieporysowane, ale jednak nie było prześwitu, między nimi a drzwiami. Założyłam nowe drzwi w ostatniej chwili. W zeszłą sobotę myłam sobie tak swoje parkiety w pokoju dziennym, aż tu nagle usłyszałam, że ktoś majstruje przy zamku. Okazało się, ze to był mój zamek. Podeszłam bliżej, wyjrzałam przez wizjer i zobaczyłam mężczyznę w kominiarce. Widocznie coś mu nie szło z moim zamkiem, i się męczyłam. Po cichu się wycofałam i wezwałam policję. Po chwili złodziej chyba dał sobie jednak spokój i zajął się mieszkaniem sąsiada.

Z nim poszło mu chyba lepiej bo prawie się tam dostał, kiedy w korytarzu pojawili się policjanci. Złodziej chciał uciekać, ale nie miał żadnych szans. Dzięki moim drzwiom złapano przestępcę, a ja zapobiegłam włamaniowi do sąsiada.